Dysponuje blisko półmetrowym prześwitem, niestraszne są mu rzeczne brody o głębokości 1,2 m ani strome podjazdy o nachyleniu 45 stopni, w razie potrzeby ma do swojej dyspozycji trzy blokady dyferencjałów oraz system regulacji ciśnienia w oponach. Nic dziwnego więc, że Unimog po raz 13. z rzędu został wybrany przez czytelników niemieckiego magazynu „Off-road” najlepszym samochodem terenowym roku w kategorii pojazdów specjalnych.   
 

Zwycięstwo takiemu twardzielowi jak Unimog przyszło z łatwością. Trudno bowiem wskazać konkurencyjny samochód, który posiadałby tak szerokie spektrum zastosowań. Ciężarówka Mercedesa nie jest zwykłym pojazdem terenowym zdolnym do jazdy po bezdrożach. Takich produkuje się wiele. Ale Unimog czyniąc zadość swojemu imieniu, jest przede wszystkim maszyną uniwersalną, zdolną przedzierzgnąć się w autobus wspinający się na zbocza Wezuwiusza i obwożący turystów po Plitwickich Jeziorach, pług śnieżny harujący jak wół w zaśnieżonych Alpach, jak również pogotowie trakcyjne poruszające się po torach tramwajowych w Poznaniu. Unimogi służą w armiach na całym świecie, startują w rajdzie w Dakar, gaszą pożary w lasach i pełnią rolę całorocznych kamperów dla podróżujących po świecie globtroterów. 

Historia Universal-Motor-Gerät produkowanego w Wörth am Rhein trwa już 71 lat i nie widać jej końca, co czytelnicy niemieckiego magazynu „Off-road” docenili, wyróżniając go spośród 135 ocenianych pojazdów i przyznając mu 31,4 procent swoich głosów w kategorii pojazdów specjalnych.