Terenowy Mercedes-Benz Klasy G to obiekt westchnień niejednej osoby. Uczucie to bywa tak wielkie, że niektórzy czasem decydują się zbudować własną Gelendę przy wykorzystaniu... klocków Lego. Nie śmiejcie się! Efekty ich prac zdumiewają poziomem zaangażowania wykonawców, precyzją wykonania, a zwłaszcza umiejętnościami jazdy w... terenie!
 

Kanciaste kształty Mercedesa Klasy G  zdają się go predestynować do odtworzenia w miniaturze za sprawą równie foremnych klocków, które większości z nas kojarzą się przede wszystkim z zabawą. Budowa takiego pojazdu wymaga jednak użycia nawet 1800 elementów (na przykład ze zbiorów Lego Technic), nie wspominając już o bardzo zaawansowanej wiedzy technicznej konstruktora. Samochody są wprawiane w ruch za pomocą dwóch, a czasem nawet czterech silników (po jednym przy każdym kole), nierzadko mają wszystkie koła skrętne (w tym celu w modelu montowane są specjalne serwomechanizmy), a ich zawieszenia – podobnie jak w prawdziwych terenówkach – są przystosowane do walki z wymagającymi przeszkodami. Jakby tego było mało, powstają również „zabawki” wyposażone w zwolnice (wzorem G500 4X4²), a także napęd 6x6 (G63 6x6)... Obiegową opinię, że „Lego jest dla dzieci”, można – jak widać – odłożyć między (nomen omen) bajki.

Filmów prezentujących zdalnie sterowane Klasy G „przeprawiające się” przez ogrodowe rabatki i przydrożne kałuże w sieci nie brakuje. Off-roadowe umiejętności modeli RC (Remote Control) budzą duże wrażenie – czasem trudno nie ulec złudzeniu, że oglądamy „dorosłą” Gelendę walczącą na odcinku specjalnym rajdu przeprawowego.  

fot. youtube