Spektakularny Mercedes-AMG G63 6x6 i atletyczny Mercedes-Benz G500 4x4². Ostatnimi laty Mercedes zadziwia projektami, które stawiają w cieniu (dosłownie poprzez imponujący wzrost swoich samochodów) rynkową konkurencję. Do Leo Messiego i Luisa Suareza motoryzacji dołączył właśnie Neymar Junior – również wyrastający ponad rywali Mercedes-Benz Klasy E All-Terrain 4×4². 


Jego twórcą jest Jürgen Eberle, który wymarzył sobie, że jego standardowa Klasa E All-Terrain będzie w stanie dojechać o wiele dalej niż pierwotnie zaplanowali to jej projektanci. Pół roku temu rozpoczął samodzielną modyfikację podwozia, uzyskując w efekcie 4 cm „liftu”, a więc 20 cm prześwitu, co wciąż nie zaspokajało jego oczekiwań. Samodzielną pracę inżyniera docenili jednak menadżerowie Mercedes-Benz, udzielając mu wsparcia finansowego oraz technologicznego, dzięki czemu pragnienia zaczęły nabierać realnych kształtów. 



Kamieniem milowym w (roz)budowie terenowego kombi było wyposażenie go w zwolnice zapożyczone z G500 4x4². Za ich sprawą samochód nieomal urósł w oczach, a jego prześwit dobił do 42 cm, nie ustępując w tym względzie swemu wielkodusznemu donatorowi, przewyższając możliwości zwykłej Gelendy i bijąc dwukrotnie na głowę standardową Klasę E All-Terrain (15,6 cm). Kąty natarcia (35,8º) i zejścia (35,6º) pokazują, jak wielkim potencjałem off-roadowym obdarzony został nowo powstały wehikuł. Przejazd przez pień zwalonego drzewa, pokonanie rwącej rzeki o półmetrowej głębokości czy wspinaczka na strome zbocze zdają się nie robić na nim żadnego wrażenia. 

Montaż zwolnic, które poślubione zostały dużym kołom obutym w opony o rozmiarze 285/50 R20, pociągnął za sobą kolejne istotne zmiany w konstrukcji auta. Konieczne stało się zwiększenie o 20 cm rozstawu kół, a także „napompowanie” błotników za pomocą karbonowych nakładek, pod którymi udało się schować ponadwymiarowe „traperki”. Nie dało się niestety uniknąć również kompromisów. Mimo starań ambitnego twórcy ostatecznie trzeba było zrezygnować z walorów, które charakteryzują G63 6x6 i G500 4x4²: blokad dyferencjałów i reduktora. Docenić jednak należy innowacyjność projektu łączącego niezależne zawieszenie ze zwolnicami. Większe możliwości terenowe wymagały zastosowania mocniejszego silnika – pod maskę trafiła ostatecznie 3,5-litrowa, turbodoładowana jednostka benzynowa V6 o mocy 333 KM stosowana w modelu E400 4MATIC, co także stanowi znaczącą różnicę w porównaniu do standardowych Klas E All-Terrain, dostępnych wyłącznie z silnikami Diesla (220d i 350d).   

Jürgen Eberle prowadząc prace nad zmianami konstrukcyjnymi, przezornie zabezpieczył wnętrze auta, zachowując jego elegancję i komfort. Kierowca może więc delektować się nie tylko wyższą pozycją jazdy i ponadprzeciętnymi możliwościami off-roadowymi, ale również między innymi wygodnymi, wentylowanymi fotelami i przyjaznym w obsłudze 12,3-calowym wyświetlaczem. Przeciętnym śmiertelnikom niestety pozostaje jedynie zazdrościć właścicielowi auta, którego dzieło  prawdopodobnie pozostanie unikatem na skalę światową.