Niewyasfaltowane, rozmoczone drogi stanowią duże wyzwanie dla pojazdów, które nie są urodzonymi terenówkami. W sukurs może im jednak przyjść kilka sprytnych rozwiązań w rodzaju tych, które Mercedes-Benz przygotował dla cystern jeżdżących po Brazylii.
 

Mleko to produkt pierwszej potrzeby trafiający na większość stołów w domach na całym świecie. Jednym z największych globalnych producentów nabiału jest Brazylia, której krowy w 2015 roku wyprodukowały aż 38 milionów ton mleka. O to, by wciąż świeże trafiało bez zbędnej zwłoki na stoły konsumentów, troszczy się kompania transportowa Vía Lácteos, w której barwach pracuje blisko pół tysiąca ciężarówek. Nie jest to łatwy zawód, bowiem brazylijskie drogi, zwłaszcza te prowadzące do odległych wiosek, bywają czasem wąskie i nieutwardzone, kryjąc wiele pułapek. Przymusowy postój cysterny z ładunkiem oznaczałby duże straty finansowe, nie wspominając już o zmarnowanym wysiłku i pracy ludzi oraz... krów. 
    
By temu zapobiec, departament “Custom Tailored Trucks” brazylijskiego oddziału Mercedes-Benz dostosował na specjalne zamówienie swego klienta zakupione przez niego ciężarówki Atego do niestandardowych wymagań, z jakimi przyjdzie im mierzyć się na co dzień. Zestaw „Robustness Package”, w który zostały wyposażone, obejmuje między innymi nowy, podniesiony zderzak przedni zwiększający prześwit i kąt natarcia pojazdu, metalowe osłony przednich reflektorów, światła sygnałowe ułatwiające manewrowanie w ciasnych zakrętach oraz metalowe schodki do kabiny. 

Idea terenowego „dozbrojenia” ciężarówek spotkała się z dużym zainteresowaniem firm z innych gałęzi przemysłu. W ślad za mlecznymi cysternami niebawem ruszą podobno śmieciarki oraz kopalniane wywrotki. 

Fot. Daimler